Android w zastosowaniach biznesowych: Czytniki PDF

W pierwszym artykule z nowego cyklu o zastosowaniach biznesowych Androida porównamy czytniki PDF. W Android Market oprócz dedykowanych czytników pdf występują aplikacje obsługujące wszystkie formaty pakietu MS Office, jednak dzisiaj skupimy się na aplikacjach specjalnie stworzonych do obsługi pdfów.

W dobrym czytniku plików pdf ważnych jest kilka funkcji – przede wszystkim muszą być zdolne otwierać duże pliki, gdyż często zdarza się, że aplikacja nie radzi sobie np. z plikami ponad 50 stron, co może w nieodpowiedniej sytuacji przyprawić nas o nie lada problem. Poza tym oceniamy szybkość przewijania stron, ogólny wygląd aplikacji oraz dodatkowe funkcje jak tzw. reflow tekstu, czyli automatyczne dopasowywanie tekstu do szerokości ekranu dla wygodniejszego czytania, tryb nocny czy wyszukiwanie tekstu w dokumentach.

1. Adobe Reader – darmowy

Pierwszą aplikacją jest darmowy czytnik od Adobe, czyli standardowy, znany z komputerów Adobe Reader. Interfejs jest przejrzysty i aplikacja dobrze radzi sobie z dużymi plikami, nawet na starszych modelach telefonów. Obsługuje pliki chronione hasłem, ma dwa tryby przeglądania (jedna strona na raz i przewijany), co ważne ma też reflow tekstu i potrafi wyszukiwać tekst w dokumencie. 

Niestety nie obywa się bez mankamentów – brakuje tu trybu nocnego a zoom może przycinać szczególnie na słabszych smartfonach. Największym jednak problemem Adobe Readera jest nawigacja przez suwak – sama w sobie nie jest złym rozwiązaniem, ale brakuje arcyważnej przy dłuższych dokumentach funkcji przechodzenia do wybranej strony tekstu.

Jako, że jest to oficjalny klient na Androida, radzi sobie naprawdę dobrze i jest prawdopodobnie najlepszą aplikacją obsługującą pdf dostępną za darmo. Niektóre płatne czytniki mają jednak więcej funkcji, a użytkownicy wymagający obsługi także innych rodzajów dokumentów mogą zastanowić się nad użyciem programów pakietowych jak DocumentsToGo czy QuickOffice, których zestawienie przedstawimy wkrótce.

2. ezPDF – ok. 3 zł

Kolejną przedstawianą aplikacją jest ezPDF, która co prawda jest płatna, ale naprawdę niedroga, bo kosztuje zaledwie niecałego dolara (ok. 3 zł).

Oferuje ona, oprócz wszystkich funkcji zawartych w Adobe Readerze dodatkowe możliwości. Pierwszą z nich jest tryb nocny, czyli zamiana kolorów na biały tekst na czarnym tle, przez co wyświetlacz nie bije mocno w oczy przy nocnym czytaniu. Poza tym można zaznaczać tekst i dopisywać do niego notatki, lub zakreślać go na żółto, podkreślać lub przekreślać. Ponadto dostępny jest tzw. text-to-speech, czyli program potrafi odczytać komputerowym głosem tekst z dokumentu (niestety tylko w języku angielskim). 

ezPDF nie ma problemu z ważną funkcją, której brakuje Adobe Readerowi – bez problemu przejdziemy w nim do wybranej strony.

3. RepliGo Reader – ok. 14 zł

Ostatnią pozycją jest najbardziej rozbudowany czytnik pdfów na Androida – RepliGo Reader.

Co prawda kosztuje on aż 14 złotych, jednak dla osób często korzystających z pdfów na smartfonie jest godny polecenia. Ma wszystkie funkcje, którymi może pochwalić się ezPDF, poza text-to-speech; oferuje integrację z Gmailem, Dropboxem i Evernote oraz duże możliwości edycji samego pliku .pdf. 

Jednak to, czym RepliGoReader najbardziej się wyróżnia to ogólne dopracowanie. Interfejs jest bardzo elegancki  i intuicyjny, między stronami można przechodzić przesuwając palcem po ekranie, dotykając rogu strony, przewijając pasek z wyświetlanymi podglądami stron, wpisując numer strony czy przejeżdżając trackballem jeśli nasz telefon jest w niego wyposażony. Tak samo dopracowane jest samo przeglądanie dokumentów – zoom działa płynnie, dostępny jest reflow tekstu, dwukrotne dotknięcie ekranu na kolumnie tekstu  lub obrazku automatycznie dopasuje do nich ekran, właściwie w każdym aspekcie RepliGo Reader oferuje szeroką gamę funkcji. 

Dlatego też, pomimo jego ceny, polecam ten programy wszystkim wymagającym użytkownikom – dokumenty w formacie .pdf nie będą stanowiły dla Waszych smartfonów żadnego problemu.